Oscypek to nadzwyczajny przysmak, do tego nasz własny, swojski! Znany i poszukiwany rzez każdego cepra, który zawita w polskich górach. Przygotowywany jest z solonego mleka owczego. Po wydojeniu owiec do drewnianego skopka – "gielety" mleko zlewane jest przez lniane płótno (w ten sposób odcedza się np.: źdźbła trawy itp.) do drewnianej "puciery" (rodzaj kadzi). Następnie należy dodać "klag" (wysuszoną i sproszkowaną podpuszczkę z zazwyczaj cielęcych lub jagnięcych żołądków), dzięki temu z mleka powstaje masa serowa, którą należy odcisnąć i uformować. Podczas odciskania ser maczany jest w gorącej wodzie. Po uformowaniu sera moczy się go przez dobę w solance – "rosole", która usuwa z niego nadmiar wody (kąpiel ma też własności bakteriobójcze). Po wymoczeniu sery leżakują na górnej półce w bacówce i są wędzone.
Tradycyjnie w bacówkach płonął ogień podsycany drewnem sosnowym, świerkowym. Sery podczas leżakowania wędziły się w jego dymie. Jego wytwarzaniem zajmowali się od pokoleń bacowie podhalańscy, z czasem nauczyli się tej sztuki również górale zamieszkujące inne sąsiadujące tereny górskie. Po długich bojach udało się wpisać oscypka na Listę Produktów Tradycyjnych. Niestety na razie oscypek nie będzie chroniony prawem europejskim. Kiedy już wszystkie media zdążyły odtrąbić, że ser produkowany przez baców w powiatach cieszyńskim, nowotarskim, tatrzańskim i żywieckim będzie chroniony prawem Unii Europejskiej, jako pierwszy produkt regionalny w Polsce, okazało się, że zastrzeżenia zgłosili Słowacy. Tym bardziej cieszy nas pobicie kolejnego „oscypkowego rekordu”. Oto jaką informację otrzymaliśmy od organizatorów imprezy:
Żywieccy bacowie i Paweł Pieczarka – znany muzyk i lider kapeli Pieczarków sprostali nie lada wyzwaniu - wytworzyli Mega Oscypa, który został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa! Pokaz rzemiosła odbył się w dniach 15-16 września w Żywcu, pod patronatem merytorycznym Koalicji Marek Ziem Górskich. Honorowy patronat objęli Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Marszałek Województwa Śląskiego, natomiast mecenasem imprezy było Muzeum Browaru Żywiec. Wszystko przy okazji Oscypek Fest 2007 w Żywcu, który ma za zadanie promować „Małą Ojczyznę” wraz z jej kulinarną schedą.
W obecności licznych mieszkańców oraz turystów, Żywieccy bacowie wytwarzali gigantyczny smakołyk przez 5 godzin. Uroczysty pomiar i ogłoszenie Rekordu Guinnessa odbyły się w trakcie niecodziennej, góralskiej biesiady. Półmetrowy oscypek, o wymiarach 24 cm średnicy i 50 cm długości, ważący 11,5 kg trafi pod młotek na cele charytatywne.
„Jednym z powodów dla których zorganizowaliśmy Oscypek Fest jest brak młodych ludzi podtrzymujących tradycyjne wytwarzanie oscypka i ginąca powoli technologia produkcyjna. Młodzi ludzie coraz częściej wyjeżdżają za granicę, więc w przyszłości określenie „Baca” może zniknąć z naszego słownictwa. Nie chcemy do tego dopuścić” – mówi Paweł Pieczarka, gospodarz festiwalu.