mleko było z pięc minut po dojeniu więc już nie podgrzewałem i zaprawiłem 10 l mleka 0,5g podpuszczki rozpuszczonej w letniej wodzie po skrzepnięciu pociąłem i odstawiłem na około godziny wyszło dużo serwatki na górę, więc ją odlałem i dolałem wody nie wiem po co ale takie coś czytałem całość następnie ogrzewałem do może 45-50 stopnii w tym czasie skrzep się kurczył i wydawał więcej serwatki całośc sitkiem wyławiałem do formy i sobie odciekało 24 godz obracając jak najczęściej aby uzyskać ładny kształt, przez nastepne dwa dni obtaczałem w soli co 12godzin a następnie leżał w kuchni na widoku przez prawie trzy tygodnie przykryty miską plastikową uchylaną co chwile ale to już z ciekawości co się dzieje tam pod miską. Dziś na kolacje robiłem próby topliwości na pizzy bardzo ładnie się stopił , tylko że nie ma takiego żółtego koloru, a taki kremowy. Smak ,hmm no właśnie smak jak go opisać ? w każdym razie jutro rano nastawiam na nową porcję bo długo się czeka na gotowy wyrób SMACZNEGO