Komentarze do tego przepisu:
Raskie jabłuszka robię, mam swoje drzewko, ale przepis jest zupełnie inny. Kiedyś go wrzucę tutaj. :D
Podobnie jabłuszka robiła moja Babcia. Nazywały się rajskie jabłuszka. Malutkie. Wielkości orzecha włoskiego. Rosły na wielkim, bardzo wysokim drzewie. Babci już nie ma, drzewa też, więc takich jabłuszek nie robie. Te które można gdzieś jeszcze zobaczyć na straganach, to jakieś mutanty. Przepis mojej Babci jest podobny. Nazywa się -"Rajskie jabłuszka w syropie do mięs". ;)
To ostatnie stosuje się do konserwowania przetworów z warzyw zawierających białko. Przerwa jest konieczna ze względu na bakterie, m. in. jadu kiełbasianego. :D
Jest jeszcze
TYNDALIZACJA - kilkakrotna pasteryzacja w odstępach 24-godzinnych, umożliwiająca zniszczenie również zarodnikujących odmian drobnoustrojów - stosowana przy produkcji konserw. :)
Poszperałem w necie. Obie nazwy są poprawne. Mają to samo zadanie. Zakonserwować produkt . To jak głęboko zanurzony jest słoik nie ma żadnego znaczenia. Garnek i tak przykrywa się pokrywką. Ważna jest temperatura, czas i oczywiście szczelność i sterylność słoika.
Zresztą jeśli będziemy to robić na parze a nie w wodzie będzie ten sam efekt.
Jak zwał tak zwał. Ważne co by się nie popsuło. :)
Prawie to samo - wg mojej wiedzy, zaczerpniętej od Chefa Paula, pasteryzacja różni się tym, że słoiczki są całe zanurzone w wodzie, a przy apertyzacji częściowo, czyli tak, jak wiekszość z nas robi. :-)
Apertyzacja - proces sterylizacji, polegający na długotrwałym ogrzewaniu we wrzącej wodzie lub parze, żywności w hermetycznie zamkniętych szklanych pojemnikach. Metoda opracowana już w XVIII wieku przez Nicolasa Apperta, francuskiego wynalazcę.
Wydaje mi się, że PASTERYZACJA to to samo.
Komentarze mogą dodawać tylko zarejestrowani i zalogowani użytkownicy.