1 łyżkę pieprzu i 1 łyżeczkę jałowca utłuc w moździerzu i wymieszać razem z peklosolą i solą czosnkową. Wymieszać z wodą w stosunku 1:12
Żeberko rozciąć na połowę (
jeżeli mamy stosowne naczynie, które pomieści żeberko w całości to nie ma takiej potrzeby) i ułożyć w naczyniu zalewając mieszanką peklującą (
mięso musi być w całości przykryte). Peklować w temperaturze 3-6*C, przez cztery do pięciu dni, codziennie mięso przekładając. Po zapeklowaniu, osuszamy mięso papierowym ręcznikiem i powieszamy do ocieknięcia i dokładnego osuszenia.
Natrzeć mięso dokładnie grubo zmielonym pieprzem i wódką. Zawinąć ściśle w folię termokurczliwą i marynować w lodówce przez 12 do 24 godzin.
Rozpocząć wędzenie rzadkim dymem w średniej temperaturze (
około 35 - 45*C) przez pierwsze 2 do 3 godziny.
Podnieść temperaturę do wysokiej (
70 - 75*C) i wędzić jeszcze trzy godziny. Na godzinę przed końcem wędzenia, dosypać do zrębków (
użyłem drewna Mesquite, ale lepsze było by dębowe) pozostałe jagody jałowca i podnieść nieznacznie temperaturę (
80 - 85*C), "opiekając" mięso w gorącym dymie aż do miękkości.
Żeberaka przed podaniem można również sparzyć w wodzie z dodatkiem rozkruszonego jałowca.
Smacznego