Drożdże dokładnie rozkruszyć, dodać łyzkę cukru, 2 łyzki ciepłego mleka. Całość przesypać mąką, odstawić i poczekać, aż drożdże wyrosną. Wlać resztę mleka, wsypać mąkę. Żółtka wymieszać z pozostałym cukrem,dodać do całości.Margarynę rozpuścić,stopniowo wlewać, cały czas mieszając, az ciasto zrobi się matowe. Wyrobione ciasto przesypać mąką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ja przerabiam jeszcze dwukrotnie :) Formujemy pączki. Ciasto wyłożyć na stolnicy, uformować wałek o średnicy ok 6 cm,pokroić na 30-35 jednakowych części. Kazdą rozpłaszcyć i połozyć na środku po łyzeczce ciepłego dżemu (lub innego nadzienia). Starannie zlepić brzegi,opruszyć mąką i ułożyć szwem do dołu. Odstawić na kilka minut by wyrosły. Mocno rozgrzać tłuszcz w garnku. Wyrośnięte pączki w pierwszej fazie piec pod przykryciem, a gdy się ładnie zrumienią zdjąć przykrywkę i odwrócić. Wyjąć, odsączyć z tłuszczu, obtoczyć w cukrze wymieszanym pół na pół z cukrem waniliowym. Smaczne sa również polukrowane i posypane skórką pomarańczową:) Układać na paterze w piramidkę. Smacznego!