Komentarze do tego przepisu:
Chodzi o boeuf Strogonow. Kucharka ze mnie niestety dość podła. I nie wiem jakiej to przyprawy dodaje się do wywaru z trzonków pieczarek. Chodzi o sól i pieprz?
Przepis doskonały jak zresztą wszystkie przepisy Pana Maćka. Ja go nieco zmodernizowałem. najpierw pokrojone mięso bejcuje troszkę - min 1godzine aby nabrało aromatu - szczypta ziół + Eroes Pista (paprykowa pasta węgierska) , cebula w piórkach i olej - pychota.
Niestety, chodziłem do szkoły z językiem rosyjskim... Nazwa potrawy jest pisana czasami przez 2 o, a czasem przez o i a. Nie jest to uważane za błąd. Wymawia się stroganow. Potrawę wymyślił Carême Marie Antoine (1784-1833), najbardziej znany francuski kucharz XIX w. Autor wielu książek kulinarnych.Nazwa dania pochodzi od nazwiska rosyjskiego generała Pawła Aleksandrowicza Stroganowa rodziny kupieckiej, Careme trafił do Rosji z wojskami napoleońskimi, był przez pewien czas nadwornym kucharzem na dworze cara Aleksandra I.
Pozdrawiam serdecznie
Panie Macieju
Pan zdaje się nie chodził ju ż do szkoły w której istniał obowiązek uczestniczenia w nauce języka rosyjskiego. Gdyby Pan chodził to wiedziałby Pan, że w języku tym drugie :o: ymawia siejako "a".
Pierre de Grand, kucharz, który pracował dla Aleksandra Strogonowa (czytaj Stroganowa), potomka uszlachconej w XVIII wieku kupieckiej rodziny. Aleksander (1733-1811) był mecenasem sztuki i członkiem Rady Państwa, ale nieśmiertelność przyniosło mu danie, które stało się specjalnością jego gościnnego domu.
A tak poza tym serdeczne pozdowienia od ucznia króry musiał przez 8 lat uczyć się "ruskiego" i powiem Panu, że wielem się nie nauczył, może za yjątkiem zasad stosowania"
Marek akania"
Ważne,że zawsze się udaje. Można zrobić z młodej zrazówki też pycha, albo zmodyfikować i zrobić z cielęciny ale bez cebuli, doprawić tymiankiem i estragonem, koniecznie zapiec w bułkach z posypką z sera i majeranku.
Przepis rewelacja!!! Zreszta wszystkie przepisy Pana Macka sa rewelacyjne.
mniam...mniam...
Panie Maćku! Tak pysznie opowiadać tylko Pan potrafi.Nigdy nie widziałam duszy tej potrawy,ale dzięki Panu zaraz zrobię to danie.Powiem szczerze ,że zdobycie polędwicy w małym mieście graniczy z cudem ale myślę ,że warto było się postarać.Pomyślałam też, że oprócz bagietki dobrym dodatkiem moze być makaron własnej roboty.Pozdrawiam
Dania zrobione wedlug przepisow pana Macieja zawsze mi sie udaja i sa rewelacyjne. A tak dobrej potrawy jak ta nie jadlam juz dawno. Dziekuje.
Przepyszne! Wykorzystałam do przepisu dwie polędwiczki wieprzowe. Do tego kopytka z przepisu pana Maćka i kiszoniak. Miało starczyć dwóm osobom na dwa dni ale zjedliśmy wszystko od razu. proste, szybkie i bardzo dobre!zachęcam do wypróbowania przepisu :) Dzięki panie Maćku za tę wyborną potrawę :)
Zosiu, wywaru na oko - żeby była dobra konsystencja.
Komentarze mogą dodawać tylko zarejestrowani i zalogowani użytkownicy.