Barszcz był zawsze podstawą stołu polskiego, szczególnie barszcz na zakwasie. Najstarsze przepisy pochodzą z XVI wieku i wszyscy odwiedzający Polskę cudzoziemcy z zachwytem zauważają obecność barszczu na naszych stołach. Ich achy! i ochy! są wręcz entuzjastyczne. Biskup Krasicki angażując kucharza, pisał tak: „Polskie potrawy żeby umiał in exellent gotować; kiełbasy, kiszki, pirogi, barszcz i rosół etc.” Buraki pieczemy lub gotujemy. Osobiście jestem miłośnikiem metody Mikołaja Reja, czyli zachęcam Was do pieczenia buraków w piekarniku!
W 500 ml wody moczymy grzybki przez 2 godziny, potem gotujemy do miękkości. Buraki pieczemy w piekarniku, obieramy i ucieramy na tarce o dużych oczkach. Do wrzącego wywaru warzywnego dodajemy saszetkę ziołową i utarte buraki, chwilę gotujemy. Pod koniec wyjmujemy saszetkę ziołową. Wywar przecedzamy i dolewamy do niego wywar z grzybków (z grzybków robimy uszka) oraz zakwas buraczany. Barszcz podgrzewamy do momentu wrzenia, ale nie gotujemy. Doprawiamy solą, pieprzem, szczyptą cukru, ew. sokiem z cytryny i majerankiem. Podajemy z uszkami. >>>