Komentarze do tego przepisu:
Witam
Podstawowa rzecz o której nie raczył Pan wspomnieć, a szkoda bo to podstawowa sprawa przy obróbce dzikiego ptactwa. Bażanta po zabiciu należy najpierw wypatroszyć i dopiero wtedy można powiesić do skruszenia. Jeśli bażant będzie wisiał ( kruszał) z wnętrznościami to mimo mrozu mięso na 100% przejdzie charakterystycznym nieprzyjemnym zapaszkiem wnętrzności. Miałem okazję kilkakrotnie próbować takiego bażanta i nie trzeba mieć wyrafinowanego smaku, żeby poczuć ten zapaszek. Obecnie nie ma też potrzeby wieszać bażanta za oknem, wystarczy jak poleży sobie na spokojnie w niskiej stałej temperaturze w zamrażarce.
Dziś skubaliśmy bażanty. Stwierdziliśmy, że najwygodniej jest skubać je na sucho, a jedynie miejsca z których trudno jest wyrwać pióra oblać gorącą wodą. Mokre pióra kleją się do dłoni, a także częściej od oblanego wrzątkiem ciała odchodzą pióra wraz ze skórą.
Drogi Macieju!!!
Mam Pytanko???Sposobie się do zakupu paru bazantów na święta. Z moich obserwacji wynika, iż często są one sprzedawane w piórach. Jak najlepiej i najsprawniej je oprawić. Kolega myśliwy coś wspominał, że należy je skubać na sucho, co wydaje się dosyć pracochłonne, oraz kolejna sprawa jak się pozbyć śrutu, co by przypadkiem nie zazgrzytał w zębach
Komentarze mogą dodawać tylko zarejestrowani i zalogowani użytkownicy.