Jak większość młodych artystów w początkach swojej zawrotnej kariery cierpiał niedostatek i głód. Na wzgórzu Montmartre, siedlisku paryskich artystów XIX w było dużo knajpek i tanich jadłodajni, gdzie wieczorem spotykała się bohema na skromnych posiłkach i filiżance kawy. Jadano potrawkę z królika, peklowaną wieprzowinę z soczewicą, sztukę mięsa i placek z jabłkami a to wszystko można było mieć za niecałego franka.
Bywały jednak dni kompletnej bryndzy kiedy nawet franka nie było w kieszeni. Fernanda Olivier, pierwsza wielka miłość Picassa, pisze w swoich wspomnieniach, że wtedy jedli tylko gotowaną fasolę, frytki i serwolatkę a któregoś dnia ich kot zapewnił im obiad wskakując przez okno i ciągnąc za sobą solidny kawałek kiszki ukradzionej u sąsiada.
Po roku 1907 dzięki Amerykanom i Rosjanom skupującym obrazy, do pracowni Picassa zaczęły napływać pieniądze, to też z Fernandą zaczęli bywać w dobrych restauracjach. Picasso całkowicie obojętny na uroki jedzenia, przedkładał nad wszystko hiszpańską kiełbasę chorizo z pomidorem, chodził tam głównie na rozmowy z artystami. Przez całe swoje długie życie nie pił alkoholu z wyjątkiem bardzo małej ilości wina rozcieńczonego wodą.
W pierwszym dziesięcioleciu XX wieku, Picasso zaprzyjaźnił się z amerykańską pisarką Gertrudą Stein, kupującą jego obrazy . Prawie każdej soboty przyjmowała ona artystów w swoim domu, chętnie korzystających z dobrych obiadów. Autorką dań była wieloletnia przyjaciółka Gertrudy, Alicja Toklas i tak z jej pomysłu powstał słynny okoń dla Picassa
Wszystkie składniki bulionu gotować na małym ogniu przez pół godziny i odstawić do ostygnięcia.
Następnie ułożyć na stelażu wypatroszonego i umytego dużego okonia, zanurzyć w płynie, garnek przykryć i gotować na wolnym ogniu 20 min. Przed podaniem udekorować (przy pomocy tubki) przecierem pomidorowym zmieszanym z gęstym majonezem, posypać posiekanym, gotowanym żółtkiem i białkiem oraz drobno pokrojonym koperkiem i natką pietruszki.