Jest to bardzo pożywna i smaczna zupa , prawie zapomniana z tego głównie powodu że nie było w Polsce kasztanów jadalnych. W okresie międzywojnia i jeszcze przed pierwszą wojną światową gotowano ją właśnie z tej świątecznej okazji ponieważ jak wiadomo z odwiedzin cmentarzy przychodziło się przemarzniętym do szpiku kości. Zupa z kasztanów jest wyjątkowo rozgrzewająca i można ją przygotować dzień wcześniej.
Fasolę i kasztany namoczyć na noc osobno, kasztany w 5 ciu szklankach wody, w której będą się później gotowały. Następnego dnia kasztany ugotować do miękkości ( ok. 50 min.) i zmiksować razem z wodą w której się gotowały. Fasolę ugotować i odcedzić. Na patelence rozgrzać oliwę, podsmażyć drobno posiekaną cebulę i seler, dodać do płynu z kasztanów i zagotować, po czym dodać fasolę, pastę pomidorowa i tymianek, gotować jeszcze 3 minuty. Przed podaniem przyprawić maggi, solą i pieprzem.