Jesień w pełni. A jeśli jesień, to nadchodzi czas na bigos... Prawdziwy, polski, kwaśny bigos jest rarytasem docenianym nie tylko przez nas Polaków. Wielu moich znajomych z zagranicy, goszcząc u mnie, już w progu zadaje pytanie o bigos:-)
Tak się składa, że po wszystkich świątecznych biesiadach mamy lodówki pełne resztek. A to trafi się kilka plasterków szynki, a to kawałek pieczonego schabu, czy cielęciny od stryjenki Zosi. Do tego smętne kawałeczki kabanosów i plasterki kiełbas.