"Pankracy, Serwacy, Bonifacy to źli na ogrody chłopacy"
(Przysłowie ludowe)
I stało się, wykrakałem! W tym roku wyjątkowo „chłopacy Zośki” dali nam się we znaki. Czułem ich mroźny oddech nawet w Hiszpanii, ale Hiszpania z racji swojego położenia nad Morzem Śródziemnym sama się wybroni, gorzej z nami. Chłodne noce przyczyniły się do wymarznięcia całej tegorocznej populacji owoców w sadach, mało tego wymarzły okoliczne włoskie orzechy, a i w samej Puszczy Kampinoskiej można oglądać sczerniałe liście na niższych krzewach. Widziałem za to zawiązki owoców na krzaczkach jagód, no i mam nadzieję, że przynajmniej grzyby w tym roku dopiszą. Wieczory są tak chłodne, że goście odwiedzający nas na moim tarasie proszą o dodatkowe kurtki i koce do przykrycia zziębniętych członków. Nie pomaga nawet ciepło bijące od grilla i parę kropel czegoś na rozgrzewkę. W tej sytuacji trzeba chyba przekupić Zimną Zośkę, tylko czym?... Widziałem wierszyk w Internecie podpisany przez jakiegoś poetę- internautę – Kwiat Lotosu. Cytuje go w całości:
"Zimna Zośka.
Zawsze miła i pogodna.
Ale czy chłodna.
Czasy już od dawna się zmieniły.
Zimni ogrodnicy gdzieś poodchodzili,
a za nimi zimna Zośka poszła też.
No i ciepło, ciepło tego dnia już jest.
Pankracego, Serwacego, Bonifacego,
Zośka na dobre zostawiła i ukochanemu Jureczkowi w głowie zawróciła.
Od tej pory ciepłą była.
Ach, zawsze gorąca, ciepłem tryskająca.
Sexi, sexi była.
Zosia zawsze miła i pogodna, i już nie chłodna."
(Kwiat lotosu)
Jak widzicie inni też próbują różnych zaklęć w celu udobruchania Zośki i jej kompanów. Nie jestem pierwszy. Będąc kucharzem w średnim wieku, a przy tym mężczyzną, który nieraz już miał do czynienia z humorzastymi kobietami postanowiłem uspokoić Zośkę czymś wyjątkowym. Okazja sama mi się napatoczyła, gdyż właśnie niedawno obchodziliśmy niezwykłą rocznicę. Jeden z najsłynniejszych tortów świata – tort Sachera obchodził 175 urodziny. Warto tu przypomnieć historię szanownego jubilata. Swoją karierę zawdzięcza szesnastoletniemu Franzowi Sacherowi – młodszemu kucharzowi na dworze księcia Metternicha, który w 1832 roku wykorzystał nieobecność szefa i podał tort według swojej receptury.
Tort zrobił oszałamiającą karierę, dotarł nawet za Atlantyk, warto jednak wiedzieć, że kariera ta jak wiele innych została okupiona tragedią. Otóż, tort stał się przyczyną sporu pomiędzy firmami Sacher i Dehmel. Dehmel – oficjalna kawiarnia cesarza oraz Sacher właściciel najbardziej renomowanej restauracji w Wiedniu konkurowali o prawo do używania nazwy "Orginal Sachertorte". Walka ta doprowadziła Dehmela do bankructwa, a samego Sachera do samobójstwa.
Receptura długo otoczona tajemnicą funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Firma Sacher produkuje co roku około 360 tysięcy tortów (uwaga! ręczna produkcja!). Można je konsumować oczywiście w sieci restauracji Sacher oraz w wiedeńskich kawiarniach w tym we wspomnianym wcześniej Dehmelu. Spróbujmy więc podać wszystkim zaprzyjaźnionym Zośkom i Zosieńkom ten specjał nad specjały. Jeśli nawet Zimna Zośka się w nim nie rozsmakuje i nie da przebłagać, to przynajmniej nasze najbliższe Zosie na pewno docenią nasz wysiłek. Nie ma to jak przez żołądek do serca!
Tort Sachera>>