Logowanie

Login
Hasło

Moja Wielkanoc

Autor: Maciej Kuroń

Zanim zasiądziemy do wielkanocnych smakołyków położymy na stole biały, wykrochmalony obrus, a na środku postawimy koszyk ze święconym i z białym cukrowym barankiem. Znowu, jak co roku o tej porze postawimy w wazonie bazie, palmy wielkanocne, a z kuchni będzie dolatywał zapach drożdżowego ciasta i żurku. Złożymy sobie życzenia i podzielimy się święconym jajkiem. Polska tradycja…

 

W mojej domowej spiżarni nie może przed Wielkanocą zabraknąć wędzonek, kiełbas własnej roboty, ukiszonego żurku i własnoręcznie utartego chrzanu. Wszystko przygotowujemy całą rodziną bez wyjątku, a nawet jak się da zapraszamy do współpracy przyjaciół. Na ogół moja rola sprowadza się do dyrygowania zespołem i degustowania kolejnych potraw, co jest i tak zajęciem pracochłonnym i męczącym (zwłaszcza dla zmaltretowanego żołądka), ale produkcji kiełbas doglądam osobiście od początku do końca. Niestety, ten właśnie punkt programu budzi wśród moich domowników najwięcej emocji. - Po co tyle???, czemu tak, czemu nie ze sklepu???, już dość tej katorgi!!! - słyszę w domu. Ale gdy postawię pierwszą porcję białej kiełbasy w garnku z wrzątkiem do zaparzenia, gdy w po całym domu rozejdzie się cudowny wprost aromat wędzonki, a ja podam każdemu z osobna świeżą porcję, widzę jak twarz Joanny łagodnieje, jak wszystkim uszy się trzęsą a twarze uśmiechają coraz bardziej, z każdym kolejnym kęsem. W domu słychać posapywanie zadowolonych domowników, psy leżą cicho obok stołu kuchennego i czekają na swoją kolej, wiedząc, że resztek będzie dla nich co niemiara. I chociaż próbowałem za namową Żony „kręcić” kiełbasy gdzie indziej, poza domem, to wiem, że bez tego domowego „kręcenia” czegoś mi brakuje…

 

Nic to, w tym roku będę przygotowywał kiełbasę poza domem, tak wynika z mojego napiętego kalendarza, ale w przyszłym…, na pewno w przyszłym roku znowu wyciągnę na stół kiełbaśnicę i pomimo szlochów i protestów zrobię sobie pęto białej domowej kiełbasy. Chociażby po to, żeby zobaczyć zadowolenie na twarzach najbliższych podczas pałaszowania wielkanocnego żurku.
Zanim złożymy sobie życzenia chcę Wam, jak na stronę kulinarną przystało podać kilka propozycji śniadań i obiadów wielkanocnych. Dziś propozycje z kuchni polskiej. Od jutra propozycje kuchni regionalnych i różnych kuchni świata. Mam nadzieję, że Wam się spodobają.

Obiad Wielkanocny – propozycje menu:

Zupy
- żury z jajkiem, kiełbasą
- zupa chrzanowa
- czernina
- barszcz

Zimny bufet
- pasztet z zająca
- szynki wędzone
- kiełbasa wędzona
- baleron
- boczki
- salcesony
- zimne mięsa; cielęcina, pieczeń rzymska
- galarety z nóżek, ozorków itp.
- chrzan, ćwikła, sosy; tatarski i inne


Danie główne
- pieczony drób; kurczaki, gęsi, kaczki, indyk
- króliki i regionalne osobliwości
- dziczyzna; pieczeń z sarny, z łosia, jelenia, dzika
- pieczeń wieprzowa i schab
- pieczeń wołowa na dziko
- jagnięcina – udziec
- cielęcina; mostek faszerowany, szynka
- ozór w sosie szarym

Desery
- baby drożdżowe
- mazurki
- strucla z makiem
- sernik
- ciasteczka
- pascha
- lody, sorbety

Napoje strzelające i nie tylko
- podpiwek
- kwas chlebowy
- kompoty owocowe

Napoje alkoholowe
- nalewki
- likiery
- wódki
- poncz
- grog
- kruszon
- grzanka
- starka

Komentarze do tego artykułu:
~Barti @ 2007-04-04
Przy takim stole święta nie mają wyjścia i muszą być udane. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MAĆKU
~Zdrowy Gościu @ 2007-04-04
Życzę wszyskim Smacznych i Zdrowych Świąt :-)
@ 2007-04-03
Wesołych Świąt Macieju!
Komentarze mogą dodawać tylko zarejestrowani i zalogowani użytkownicy.
newsletter
mapa_strony
 
 
do góry
wstecz
© Copyright by Rodzina Kuroniów and EC group Sp. z o.o.

Catering Warszawa

Realizacja: ideo
Powered by: cms edito