Logowanie

Login
Hasło

Wakacyjna szczerość.

Autor: Jan i Jakub Kuroniowie
Ostatnimi czasy zauważyliśmy ze zgrozą, że zatrzymał się czas! Nie byłoby w tym nic specjalnie złego, bo gdy zatrzymuje się czas, to dzieje się też mnóstwo pozytywów, np.: nie przybieramy na wadze, nie starzejemy się, nie dochodzi nam pracy itp., itd. Ale w tym, konkretnym przypadku ten „czasowstrzymywacz” nie przynosi nam szczególnych powodów do zadowolenia i radości. Otóż widzimy, że na naszej rodzinnej stronce do wczoraj jeszcze niepodzielnie królowało GRILLOWANIE, które napisaliśmy już, bagatela,  ponad rok temu!
 
Niejeden z Was pomyśli sobie, że pewnie jesteśmy leniuszkami i po prostu nie chce się nam nic pisać, lub co byłoby dużo gorsze, że nie mamy pomysłów na napisanie czegokolwiek ciekawego… Otóż chcielibyśmy wszystkich zainteresowanych uspokoić. Nie jesteśmy leniuszkami i mamy pomysły. W ostatnich miesiącach zwyczajnie brakowało nam czasu, by wszystko to, co sobie zaplanowaliśmy z sukcesem zrealizować. W ostatnich 2 latach bardzo zmienił się nasz świat. Niemal z dnia na dzień nasze życie gwałtownie przyspieszyło. Z nastolatków żyjących do tej pory dosyć radośnie i beztrosko, staliśmy się nagle osobami dorosłymi, przed którymi stanęło zadanie właściwego zadbania o siebie i rodzinę.
 
Tak więc, po pierwsze rozpoczęliśmy profesjonalną działalność zawodową. Ojciec stworzył przed kilku laty Biesiadę z Kuroniem Catering. Firma ta zajmowała się na początku obsługą i realizacją cateringów na potrzeby przyjaciół i znajomych Ojca, jednak z czasem przybywało w niej pracy i obecnie pracuje ona niemal non-stop, przez 7 dni w tygodniu. Zaangażowaliśmy się w 100% w pracę dla niej. Codziennie obsługujemy cateringowo kilkaset osób, a dodatkowo prowadzimy również kantyny pracownicze. W Biesiadzie pojawiamy się codziennie około 6 rano – często jeszcze, wcześniej robimy zakupy owoców, warzyw, kwiatów i pieczywa na miejscowych giełdach i bazarkach. Z rana w kuchni zawsze trzeba się najbardziej skupić i zorganizować pracę na resztę dnia dla siebie i całej ekipy. Najpierw zapoznajemy się z planem imprez, patrzymy ile trzeba zrobić dań zimnych, ciepłych, przekąsek, deserów, gdzie i co, na którą godzinę zawieźć. Sprawdzamy menu kantyny, dzielimy pracę na całą ekipę, zakasujemy rękawy i bierzemy się do roboty… Klepiemy mięso, zwijamy roladki, filetujemy ryby, robimy kanapki, tartinki, koreczki, terriny... W miarę potrzeb przemieszczamy się z kuchni ciepłej na zimną, na zupy i do pracowni cukierniczej (chociaż tutaj przebywamy zdecydowanie najmniej chętnie). Codzienne gotowanie, to jednocześnie zajęcie, które lubimy najbardziej i czujemy się w nim jak przysłowiowe ryby w wodzie. Często robota w kuchni przedłuża się do późnych godzin wieczornych. I tak dzień w dzień, w koło… Macieju.
 
Oprócz nadzorowania Biesiady z Kuroniem Catering prowadzimy od pewnego czasu także własny program kulinarny na antenie stacji Kuchnia TV. Prowadzenie programu w telewizji jest dla nas nowym doświadczeniem i od samego początku okazało się, że gotowanie w telewizji znacząco różni się od gotowania w restauracji. Gotowanie w telewizji nie odbywa się w czasie rzeczywistym, trzeba dublować ujęcia, robić przerwy na ustawianie i zmiany dekoracji, świateł, robić tzw. przebitki itp. Poza tym nagranie 2 odcinków programu trwa od świtu do nocy. Mamy wrażenie, że dopiero po nakręceniu kilkunastu odcinków programu i ich późniejszym obejrzeniu zaczęliśmy rozumieć na co w trakcie kręcenia trzeba zwracać uwagę, a na co nie koniecznie. Ze śmiesznych chwil na planie warto wspomnieć chociażby o sytuacji, gdy ekipie zgubił się (czy też był słaby technicznie) fragment jednego odcinka nagrywanego kilka tygodni wcześniej. W związku z tą sytuacją poproszono nas o przyjazd i dokręcenie brakującego fragmentu. Jakież był zdziwienie ekipy, gdy Jasio przyjechał na plan ostrzyżony! I wiecie co? Doklejono mu po prostu jakieś sztuczne włosy, które ktoś załatwił i… Dograliśmy tę scenę.
 
Ostatnim polem naszej obecnej aktywności są pokazy kreatywnego gotowania. Pokazy, te zaczęliśmy prowadzić kilka lat temu jeszcze pod okiem naszego Ojca. Zasada ich organizacji jest bardzo podobna. Spotykamy się z kilkunastoosobową grupą zapaleńców kulinarnych (i nie tylko), którym na początku opowiadamy trochę o kuchni i o trikach jakie znamy, następnie w mniejszych grupach przygotowujemy wspólnie różne dania. Często w trakcie prowadzenia tych warsztatów wpadamy w zdumienie, gdy widzimy jak różne grupy, z tych samych składników potrafią przygotować diametralnie różne dania. Za to właśnie kochamy kuchnię!
 
Zajęć mamy sporo, ale nie chcemy narzekać, wręcz przeciwnie. Cieszymy się że możemy pracować i robić to, co lubimy najbardziej. Bolejemy nad tym, że zaniedbaliśmy trochę to miejsce. Stronę, którą Ojciec, który przecież maniakiem cybernetyki nie był, stworzył i tak bardzo uwielbiał. Obiecujemy stawiać się tutaj dużo regularniej. Żeby nie być gołosłownymi, zapraszamy za miesiąc na felieton o racjonalnym gospodarowaniu zawartością lodówki pt. „Nie marnujemy jedzenia – czyli obiadowy przegląd lodówki.:
 
Zapraszamy,
 
Jan i Jakub Kuroniowie.
Komentarze mogą dodawać tylko zarejestrowani i zalogowani użytkownicy.
newsletter
mapa_strony
 
 
do góry
wstecz
© Copyright by Rodzina Kuroniów and EC group Sp. z o.o.

Catering Warszawa

Realizacja: ideo
Powered by: cms edito